Niezapomniana środa

Kasia Jankowska na wizytę na planie “M jak Miłość” czekała od dawna. I od początku postanowiła ją zamienić w… wielkie polowanie na autografy. Wszystko dlatego, że Kasia jest prawdziwą Fanką (i to przez Naprawdę Wielkie F) kina. W przyszłości chce zdawać do szkoły teatralnej w Warszawie lub Krakowie. Od kilku lat nie opuściła też żadnego festiwalu w Międzyzdrojach - w sumie zebrała już ponad 300 autografów aktorów. A na serialowym planie zdobyła kolejne jedenaście…

Wizyta w Orzeszynie była dla Kasi na tyle ważna, że specjalnie dla spotkania z twórcami “M jak Miłość” zrezygnowała z wyjazdu razem ze swoją klasą do Danii. Do Warszawy przyjechała już dzień wcześniej. M.in. dlatego, żeby pójść do Teatru Powszechnego i zobaczyć “w akcji” jedną ze swoich ulubionych aktorek - p. Dominikę Ostałowską (w spektaklu “Po deszczu”).
Na planie w Orzeszynie Kasi towarzyszył Tata, który cierpliwie obfotografowywał córę z każdym napotkanym na hali aktorem. Cała przygoda zaczęła się już o 9 rano, gdy z Wytwórni Filmowej odjechał autobus z członkami serialowej ekipy…
NIEZAPOMNIANA ŚRODA

z planu…

2 kwietnia 2003 r. to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu - bo przecież nie co dzień spełniają się najskrytsze marzenia. Właśnie tego dnia odwiedziłam plan serialu “M jak miłość” i Orzeszyn pod Warszawą, gdzie znajduje się wielka hala, zbudowane są serialowe mieszkania Mostowiaków, a nawet sądowy bufet. Wszędzie mnóstwo długich kabli, kamer i lamp, łatwo się tam zgubić.

Pierwszą osobą, którą spotkałam po przyjeździe do Orzeszyna był serialowy Łukasz, czyli Franek Przybylski.Przemiły chłopiec, wszędzie go pełno, ulubieniec całej ekipy. Później przyjechała jego serialowa mama. Czekałam na nią z niecierpliwością, ponieważ bardzo lubię i cenię Dominikę Ostałowską. Rzeczywiście jest niezwykłą osobą, emanuje od niej ciepło i spokój. Podczas kręcenia poszczególnych scen bardzo skupiona, profesjonalistka w każdym calu. Podczas przerw ciągle uśmiechnięta, znacznie różni się od wiecznie niezdecydowanej sędzi Marty Mostowiak.

z Panem Witoldem Pyrkoszem

W południe przyjechali Witold Pyrkosz i Teresa Lipowska. Pan Pyrkosz bardzo wesoły, sypał dowcipami jak z rękawa, rozśmieszając całą ekipę. Pani Lipowska to naprawdę wspaniała osoba. Bardzo miła, życzliwa i ciepła, dla każdego miała choć chwilkę czasu. Jest taka sama jak kreowana przez nią Barbara.

z Panią Małgorzatą Kożuchowską


Później próg orzeszyńskiej hali przekroczyły Anita Jancia i Małgorzata Kożuchowska. Anita Jancia, chociaż bardzo się spieszyła zrobiła sobie ze mną zdjęcie i zamieniła kilka słów. Małgosia Kożuchowska ma w sobie jakiś magnetyzm - coś, co przyciąga wzrok. Niezwykle elegancka, gustownie ubrana, jak i również bardzo miła.

z Panem Steffenem Möllerem

Na planie pojawił się również Steffan Moller. Świetny człowiek, posiadający wyjątkowe poczucie humoru, bardzo rozmowny, potrafiący rozśmieszyć największego smutasa. A do tego przystojniejszy niż na szklanym ekranie.
Późnym popołudniem na planie pojawiła się Małgorzata Pieńkowska i bracia Mroczkowie. Marcin i Rafał zrobili na mnie ogromne wrażenie.

z Marcinem i Rafałem Mroczkami

Przede wszystkim są bardzo naturalni. Rozmawiając z nimi czułam się, jakbym znała ich od lat. Małgorzata Pieńkowska to również bardzo sympatyczna osoba. Swoją życzliwością przypominała trochę serialową Marysię. Bez wahania zgodziła się na wspólne zdjęcie. Miałam okazję poznać również jednego z reżyserów serialu pana Waldemara Szarka. Sympatyczny, aczkolwiek w stosunku do aktorów bardzo wymagający, konsekwentny i zwracający uwagę na każdy szczegół.

Mogłam także bezpośrednio uczestniczyć w nagrywaniu poszczególnych scen i poznawać tajniki reżyserii.

w charakteryzatorni

Byłam również w charakteryzatorni - to właśnie tutaj aktorzy udają się po przyjeździe na plan, czasem nawet na ponad godzinę. Miałam przyjemność poznać dwie wspaniałe panie Jole - charakteryzatorki, które cały czas czuwały nad poprawianiem wizerunku aktorów. Podziwiałam też garderobę, gdzie znajduje się wiele filmowych ubrań - zaczynając od piżamy Łukasza, a kończąc na sędziowskich togach.

w mieszkaniu Zduńskich

Będąc na planie mogłam zajrzeć w każdy zakamarek, wszystkiego dotknąć, wszędzie usiąść. To było naprawdę cudowne uczucie, choć na chwilę znaleźć się w innym, nierealnym świecie.
Nie tylko aktorzy, ale również cała ekipa, tzn. dźwiękowcy, operatorzy, charakteryzatorki, dekoratorzy wnętrz i wszyscy inni byli wspaniali. Zostałam przez nich bardzo ciepło i serdecznie przyjęta, za co jeszcze raz bardzo im dziękuję.(…)
Cieszę się, że mogłam poznać tylu wspaniałych ludzi, których dotąd znałam tylko ze szklanego ekranu.
To wszystko jest dowodem na to, że marzenia się spełniają …
Na pewno nie zdołałam tu wszystkiego opisać, bo to trzeba naprawdę przeżyć!

W gry strategiczne grają przeważnie osoby dorosłe.
Popularny i darmowy serwis randkowy to Twoja szansa na miłość.
Dobra viagra apteka jest w stanie to zaoferować.
Najlepsza szkola muzyczna w warszawie.
Jak można nieść pomoc dzieciom niepełnosprawnym?

Zostaw odpowiedź




Ekologia | mieszne Filmy | Kulturystyka Sklep | Pozycjonowanie Warszawa | Profile Aluminiowe